poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Pantero gdzie twe cętki czyli dlaczego Pantery wyglądają tak jak wyglądają

Zaczynając malować "moich Niemców" zakłądałem sobie iż postaram się to zrobić tak aby jak najbardziej przypominało rzeczywiste malowanie i oznakowanie jednostek bojowych z tamtego czasu(przełom 1944/1945 roku) i rejonu (ofensywa w Ardenach).

 
Zamieszczam też krótką historię jednego z pomalowanych czołgów.

niedziela, 31 marca 2013

Dodatkowe zdjęcia Panter + komentarz (zgłoszenie)

Liczyłem na jakieś fajne słońce - lepsze oświetlenie, ale zima jakoś nie sprzyja niemieckim dowódcą.
Niemniej udało mi się zdobyć kilka ciut lepszych ujęć Kotów.

Jest to moje finalne zgłoszenie etapu pierwszego do Malarskiej aktywacji.
A jeśli chodzi o "krtótką historię fabularnego tła, jest w następnym poście" .








sobota, 30 marca 2013

Ukończone Pantery


Udało mi się ukończyć pierwsze trzy Panzerkampfwagen V Panther.
Na razie trzy gołe i wesołe zdjęcia tylko dla dokumentacji i formalności.
Wkrótce dodam lepsze zdjęcia, oraz kilka uwag co do pracy. 




środa, 6 marca 2013

PP - Początki Panter

"Pantera jest cała w cętki,
A przy tym ma bieg taki prędki,
Że chociaż tego nie lubi,
 Biegnąc - własne cętki gubi."
Jan Brzechwa

Zanim sobie człowiek przypomni, że wszystko ma byc dokumentowane od samiuteńkiego początku, Pantery zostały już zapodkładowane i został nałożony pierwszy kolor. Dopiero potem złapałem za aparat:

A zaraz potem jeszcze "dodatek uwierzytelniający":



poniedziałek, 4 marca 2013

Aktywacja - harmonogram

Tak dokładnie wygląda kalendarz Malarskiej Aktywizacji:

Marzec - Ciężkie wsparcie
Kwiecień - Elitarne wyszkolenie
Maj - Szybkie uderzenie
Czerwiec - Drużyny i Regimenty
Lipiec - Bohaterskie czyny

Podczas gdy moja rozpiska na ten konkurs wygląda tak:

- Königstiger (Henschel) x2
- Ostwind (3.7cm) x4
- Panzer IV J x6
- Panther G x4
- Sd Kfz 234/2 (Puma) x3
- 12cm sGW43 x4
- Me 262 A2a Sturmvogel x1

No i miałem tutaj mały problem, jak to wszystko odpowiednio poukładać, ale w końcu będzie to wyglądać tak:

Marzec - Ciężkie wsparcie - 3x Panther G (+ KV 1 nie wymieniony w zestawieniu, będzie królikiem doświadczalnym)
Kwiecień - Elitarne wyszkolenie - 2x Tygrysy Królewskie (ze względu na ich Tiger Ace Skills)
Maj - Szybkie uderzenie - Pumy i Sturmvogel (tu nie miałem wątpliwości)
Czerwiec - Drużyny i Regimenty - P-lotki, Panzery i Moździerze
Lipiec - Bohaterskie czyny - Czyli HQ całego tego zgrupowania her  Joachim Peiper w swojej Panterze.


Malarska Aktywacja

Aby się zaktywizować i może trochę szybciej dokończyć Peipera postanowiłem wziąc udział w Malarskiej Aktywacji:




sobota, 12 stycznia 2013

SS-Kampfgruppe Peiper złożony!

Powyrywane kawałki skóry, narośl na palcach i upitolony stół ale mój SS-Kampfgruppe Peiper został już sklejony i czeka na pomalowanie.
Ponieważ wciąż jeszcze za wcześnie aby pisać coś o jego grywalności kilka słów o samym zestawie, z punktu widzenia modelarskiego, głównie o problemach z elementami metalowymi.

Pantery z tego zestawu składają się praktycznie tylko i wyłącznie z plastykowych elementów. W zestawie jest kadłub i wieżyczka, oraz ramka z akcesoriami(są tu między innymi dwie lufy, gąsienice, różne włazy, jakieś osłony itd..). Taki czołg skleja się szybciutko, łatwo i bezstresowo i nawet nie trzeba jakoś specjalnie zaglądać do instrukcji(to co jest z innego typu Pantery zwyczajnie nie pasuje.

Panzer`y IV J też skleja się fajnie i bezstresowo, do momentu, kiedy nie trzeba mu przykleić Schürzen`ów. Bo owe słynne Schürzen są już metalowe. A z metalowymi częściami u Battlefrontu niestety bywają problemy. Najczęstszą niedogodnością były dla mnie części odbiegające kształtem od zamierzonego. I tak na przykład najwięcej kłopotów sprawiły mi pogięte lufy działek 3,7cm z pojazdów Ostwind. Wyprostowanie takiego kawałka metalu aby wyglądał na prosty zajęło mi trochę czasu a i tak z końcowego efektu nie jestem do końca zadowolony.

Problematyczne okazały się również karabiny maszynowe do tych pojazdów. Poprzez nadlewki, które były dość ciężkie do usunięcia ze względu na małą wielkość elementu i łatwość z jaką lufa KMu urywała się od gniazda.

Inną sprawą jest łączenie elementów plastykowych i metalowych. Ze względów praktycznych posługiwałem się klejem cyjanoakrylowym "kropelka". Wszystko lepiło się do wszystkiego(zwłaszcza palce do palców) tylko nie te dwa elementy, które chciałem ze sobą połączyć. 
Z pomocą przyszła mi tutaj firma Pattex ze swoim klejem kontaktowym, który z tym zadaniem radził sobie zdecydowanie lepiej.